Widziałem ten film dziesiątki razy. Nie starzeje się. Ponadczasowe dialogi, które weszły do mowy potocznej, popisowa rola Jerzego Stuhra (chyba jedna z lepszych w jego karierze). Oczywiście można też odnaleźć pewne analogie z PRL-em...albo tylko świetnie się bawić!